Akceptuję
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Allegro | eBay | Numimarket | Blog | Archiwum | Baza akcji | Logowanie
Facebook | Google+ | YouTube
Jesteś tutaj: Strona główna > Aktualności

Aktualności na naszym profilu Facebook

Obecnie wszelkie aktualności, zapowiedzi, prezentacje i dyskusje są właśnie na naszym profilu FB tutaj

Zapraszamy na Bloga

Szarsze opracowani, artykuły, wpisy i przemyślenia, a także zapowiedzi aukcyjne publikujmy na naszym Blogu pod adresem blog.gndm.pl

Filmiki numizmatyczne na YouTube

Obecna technika pozwala nie tylko na zdjęcia i opisowe omówienia, ale i na prezentacja filmowe. Ciekawsze egzemplarze prezentujemy na naszym profilu YouTube

Archiwum sprzedaży

Zobacz co i za ile sprzedaliśmy pod adresem archiwum.gndm.pl


Starych monet czar ...

Starych monet czar ...
Małe, drobne i często wcale niedrogie, a ich oglądanie, systematyzowanie i analizowanie daje dziś wiele radości. Przeglądając nasze obecne aukcje można znaleźć wiele monet, którymi niegdyś płacono w Polsce, zarówno w okresie jej największej, międzynarodowej świetności jak i schyłku, upadku i zaborów. Te monetki to fragment historii. Nie produkowano ich po to, abyśmy mogli je obecnie podziwiać, ale po to, aby było czym rozliczać codzienne transakcje. Aby zapłacić robotnikowi dniówkę, kupić chleb, narzędzia czy broń. Wybijano je w mennicach, często ręcznie i raz lepiej, raz gorzej. Zanim zostały wybite rytownik musiał przygotować stemple. Mincerze się zmieniali, rytownicy się zmieniali. Zmieniali się dzierżawcy mennic, zarządcy i królowie, a historię tych zmian pomagają nam dziś prześledzić monety tamtych czasów.
Kilka pozycji z naszych aktualnych aukcji, które mogą zainteresować i zaintrygować miłośników starych monet i historii poniżej.

Po lewej mamy rewersy trzech różnych półtoraków Zygmunta III Wazy. Półtoraki to jedne z najpospolitszych i najłatwiej dostępnych monet okresu Polski Królewskiej. Ze względu na swą pospolitość są często ignorowane i niedoceniane w kolekcjach, ale jak im się lepiej przyjrzeć to mogą zaintrygować. Obok, pierwszy od lewej - odwrócone Z w jabłku królewskim. Powinna tam być zapisana cyfra 24, często zapisywana również w formie Z4, ale wersję z odwróconym Z pierwszy raz widzę. Na następnym widzimy legendę zakończoną herbem Haki. Herb tan oznacza, że moneta została wybita w mennicy krakowskiej, a jej sąsiedzi, nie mający tego znaku pochodzą z mennicy w Bydgoszczy. W ostatnim z tu prezentowanych półtoraków nie dopatrzyłem się żadnych cech szczególnych stempla, ale zachwycił mnie niespotykaną dla tych monet jakość wybicia i urodą stanu zachowania.

Jedni ciężko pracowali, aby zarobić na swego grosza czy półtoraka, a inni woleli pójść na łatwiznę i blachę z dachów, przekuwać w domowym warsztacie na monetę. Mimo, że kary za taką działalność były iście drakońskie, to spotykane obecnie, a pochodzące z epoki falsyfikaty monet świadczą o tym, że odważnych nie brakowało. Fałszerstwa są zazwyczaj słabo wykonane i jeszcze słabiej zachowane, także przedstawiona po lewej "boratynka" wyróżnia się na tym tle. Legendy wyraźnie pokazują, że stempel robiła analfabeta, orzeł straszy, ale portret króla nie jest już wcale taki zły.  Największym atutem zaprezentowanej tu monety jest jednak jej dobra jakość wybicia i dobry stan zachowania, dzięki czemu wszelkie cechy fałszerstwa są bardzo czytelne i wyraźnie.



Rewersu tej monety nie robił fałszerz-analfabeta, ale mincerz z mennicy lwowskiej. Mylić się jest rzeczą ludzką, zapominać też. W przypadku tegoż szóstaka mincerz zapomniał na rewersie umieścić cyfrowe oznaczenie nominał VI i w efekcie mamy obecnie na aukcji bardzo rzadko spotykaną, pomyłkową odmianą Szóstaka lwowskiego z roku 1661, którego cena przekroczy zapewne 1000 zł.



Nie zawsze do wybijania nowych monet wykorzystywano nowe, świeżo przygotowane krążki. Często jedne monety przebijano na inne, czego przykładem jest ten piękny egzemplarz 5 groszy z 1811 roku, który powstał z przebitki 1/24 talara. Dobrze gdy przebitka dokonywana była tylko w takiej formie. Inna forma przebitki to przetopienie starej monety i zaniżenie próby cennego metalu, poprzez domieszkę tańszego, a następnie wybicie w nowo-powstałym stopie tegoż samego wizerunku. Tym prostym sposobem 100 szt. monet można było zamienić np. w 120szt. :) W procederze takim specjalizowali się szczególnie wielcy władcy ówczesnego świata. Taki proceder uprawiany przez zwykłego obywatela skutkował drastycznymi krajami, ale uprawiany przez króla finansował kolejne podbije i zapisywał nowe karty historii, tyle że to już zupełnie inna historia... :)
Pozdrawiam, Damian Marciniak.
Link został wysłany!